// czytasz...

MSP

Wirus small-biznesu

Jak co roku, także i w tym sezonie prawdopodobnie kilkaset milionów ludzi na świecie zachoruje na grypę. Lekarze mówią o niej jako o jednej z ważniejszych przyczyn umieralności. I chociaż w Polsce stan opieki zdrowotnej nie jest na tyle zły, by pozwolić umrzeć dziesiątkom tysięcy ludzi, influenza, jak ją dawniej z łaciny nazywano, godzi boleśnie w naszą gospodarkę. Pokrzywdzone jej zimowymi szaleństwami są zarówno duże korporacje, jak i małe firmy, którym coroczna choroba zabiera na tydzień cennych, bo nielicznych, pracowników.

W ciągu jednego tylko tygodnia, 8. – 15. października bieżącego roku, na grypę w naszym województwie zapadło ponad pół tysiąca ludzi, z czego blisko połowa to osoby w wieku produkcyjnym, reszta zaś dzieli się między dzieci, młodzież i emerytów. Z tej statystyki wynika, że osoby o słabszym z racji wieku organizmie nie padają ofiarą tej choroby o wiele częściej niż inne grupy wiekowe. Tak naprawdę każdy powinien zaszczepić się przeciwko grypie – podkreślają lekarze. – Ten problem dotyczy nas wszystkich i każdy przypadek musi być traktowany poważnie.

Według Światowej Organizacji Zdrowia co roku na grypę choruje od 330 do 990 milionów ludzi. W samych tylko Stanach Zjednoczonych, według wyliczeń, koszty corocznego ataku choroby wynoszą średnio od 75 do 160 milionów dolarów, w zależności od sezonu epidemicznego. Są to koszty, które ponosi gospodarka ze względu na przestoje w firmach, spowodowane obłożną chorobą ich personelu.

Zaszczepienie pracownika przeciw grypie wydaje się zatem bardzo efektywne z punktu widzenia pracodawcy – koszt szczepionki to zaledwie około 50 złotych, zaś jego poniesienie pomoże nam oszczędzić wielu godzin roboczych, które nasz pracownik mógłby przeleżeć w łóżku. Firma może też umówić się z lekarzem, by ten przyjechał do biura i od razu zaszczepił wszystkich pracowników. Dodatkowym argumentem jest tu fakt, że pierwsze trzydzieści trzy dni płatnego urlopu w każdym roku pokrywa ze swojej kieszeni pracodawca, dopiero 34. dzień refunduje ZUS.

Niestety, polskie prawo nijak nie pomaga nam w walce z epidemią wśród pracowników. Nie dość, że nie ma żadnej możliwości odliczenia sobie od podatku kosztów szczepionki oraz wykonania szczepienia przez wykwalifikowaną osobę, to jeszcze koszty te powinniśmy w zasadzie uwzględnić w wyliczaniu wynagrodzenia dla pracownika. Możemy jednak uznać szczepionkę za niewielką darowiznę, której nie ma potrzeby zgłaszać do urzędu skarbowego.

Niestety, przeciwko wirusowi grypy nie możemy zaszczepić się raz na zawsze. Co roku tworzy on nowe mutacje, za którymi muszą nadążać opracowujący zastrzyk naukowcy. Na szczęście najnowsze technologie biologii molekularnej sprawiają, że szczepy wirusa użyte do szczepionki okazują się w niemal 100% zgodne z tymi, które powodują zachorowania w danym okresie epidemicznym. Innym wielkim osiągnięciem naukowców w tej dziedzinie jest fakt, że współczesne szczepionki nie powodują powikłań związanych z przyjęciem leku. Tradycyjne szczepionki zawierały żywe wirusy, które u ok. 10 procent pacjentów wywoływały przejściowe objawy typowe dla grypy. Współczesne szczepionki nie zawierają już wirusów, dzięki czemu nie musimy się obawiać nawet przykrej „trzydniówki” ani powikłań związanych z ciążą czy karmieniem piersią.

W zasadzie szczepienie można wykonać w dowolnym momencie. Jednak najlepszym do tego czasem jest okres między wrześniem a początkiem listopada, czyli właśnie teraz. Zastrzyk zapewnia odporność organizmu po około dwóch tygodniach. Warto o tym pamiętać, zanim znowu choroba, nazywana ostatnią niekontrolowaną plagą ludzkości, spłata nam przykrego i uciążliwego psikusa.

Dyskusja

Brak komentarzy do notki „Wirus small-biznesu”

Skomentuj

Ostatnie komentarze

  • karol: czy ktos jeszcze redaguje ten kicz?
  • Mariusz: To dziwne myślałem, że jako wice-wójt obecnej kanencji Pan Chmielewski winien...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Mariusz: W Lesznowoli podstawowy problem to komunikacja i ostatnio niestety zalania....