// czytasz...

Zdrowie i porady

15 oddechów na minutę

Dum spiro, spero – mawiali starożytni Rzymianie. Dopóki oddycham, nie tracę nadziei… Dziś w naszym podręcznym poradniku pierwszej pomocy piszemy o najważniejszym – jak prawidłowo wykonać sztuczne oddychanie i masaż serca.

Trzeba podkreślić, że w pierwszej pomocy najważniejsze jest bezpieczeństwo ratownika. Dlatego do ofiary należy podchodzić od strony jej głowy. Dzięki temu można się ustrzec na przykład przed agresywnym zachowaniem osób pijanych lub znajdujących się pod wpływem narkotyków.

Jak zobaczyć oddech
Najpierw sprawdź czy dana osoba jest przytomna i czy wie, co się stało. Wystarczy spytać. Jeżeli nie odpowiada – uszczypnij ją pod nosem. Koniecznie sprawdź, czy ofiara oddycha. Najłatwiej to zrobić przystawiając lusterko do ust – zaparuje się nawet przy minimalnym oddechu, którego możemy nie wyczuć w inny sposób. – Jeżeli nie masz lusterka zbliż swój policzek do ust i nosa poszkodowanego, oczy zwróć w kierunku klatki piersiowej, patrz czy klatka piersiowa lub górna część brzucha porusza się, słuchaj lub wyczuj czy powietrze wydobywa się z ust lub nosa ratowanego – radzi Andrzej Zygmuntowicz, szef raszyńskiego rejonowego sztabu ratownictwa Społecznej Krajowej Sieci Ratunkowej.

Sztucznego oddychania i masażu serca należy nauczyć się na specjalnych kursach pierwszej pomocy, gdzie dostępne są przeznaczone do tego celu manekiny-fantomy. Nie można polegać w tej kwestii wyłącznie na wiedzy teoretycznej. Pod żadnym pozorem nie można ćwiczyć resuscytacji na żywych ludziach – może to doprowadzić do zgonu na skutek zaburzenia pracy serca.

– Obserwację oddechu prowadź przez około 5 sekund, odgłosy chrapania i bulgotu mogą świadczyć o częściowej niedrożności – dodaje. Sprawdź czy bije serce – najlepiej na tętnicy szyjnej. Nigdy nie rób tego kciukiem, który ma własny puls – możesz go pomylić z tętnem ofiary. – Można również badać puls na tętnicy udowej w pachwinie – mówi Zygmuntowicz.

Brak oddechu może mieć bardzo proste wyjaśnienie. Sprawdź, czy język, wydzieliny lub ciała obce nie blokują dróg oddechowych (w przypadku osób wyciągniętych z wody mogą to być np. wodorosty, w przypadku osób starszych – sztuczna szczęka). Trzeba je usunąć przed podjęciem dalszych działań. Delikatnie odchyl głowę ofiary do tyłu – często sam ten gest przywraca normalny oddech. Jeżeli nie – ułatwi przeprowadzenie skutecznego sztucznego oddychania.

Usta-usta
Jeżeli serce poszkodowanego działa, a system oddechowy nie – zastosuj sztuczne oddychanie metodą usta-usta. Odchyl lekko głowę poszkodowanego, szczelnie zatkaj nos i obejmij swoimi ustami rozchylone usta ofiary. Powietrze wdmuchuj powoli i płynnie – jeśli zrobisz to zbyt szybko, wdech trafi do żołądka, który zareaguje wymiotami. Staraj się wdmuchiwać powietrze co 4-5 sekund (około 15-12 oddechów na minutę). Obserwuj ruch klatki piersiowej i słuchaj, jak wydech uchodzi z płuc poszkodowanego, żeby się upewnić co do skuteczności udzielanej pomocy. Metoda usta – nos jest mniej popularna (głównie dlatego, że nos bywa często niedrożny, np. z powodu kataru), niemniej bywają sytuacje, w których zastosowanie sztucznego oddychania metodą usta – usta jest niewykonalne, na przykład gdy uniemożliwia to uraz twarzy.

Metodę usta – nos wykonuje się zachowując te same parametry. Różnica polega na tym, że ratownik musi szczelnie zamknąć usta poszkodowanego i wdmuchiwać powietrze obejmując swoimi ustami nos ofiary. Po wykonaniu wdechu powinien również odciągnąć żuchwę poszkodowanego, aby umożliwić swobodny wydech. W przypadku niemowląt i małych dzieci sztuczne oddychanie robimy przyciskając swoje usta do ust i nosa dziecka. Oddech powtarzamy co 2-3 sekundy (20-30 oddechów na minutę).

Jeśli nie ma pulsu
Jeżeli ofiara nie ma pulsu zastosuj pełną resuscytację (przywrócenie krążenia i oddychania), czyli masaż serca plus sztuczne oddychanie. Masaż serca wymaga ułożenia poszkodowanego na płaskim, twardym podłożu. Połóż dłoń na klatce piersiowej poszkodowanego – powinna się znaleźć dwa palce powyżej dolnego końca mostka. Palce dłoni ratownika nie mogą dotykać klatki piersiowej poszkodowanego. Połóż drugą dłoń na grzbiet pierwszej i ułóż swoje ramiona w pozycji prostopadłej do klatki piersiowej ofiary. Uciskaj mostek używając nie siły mięśni, ale raczej ciężaru własnego ciała. Uciskaj energicznie i szybko (częściej niż raz na sekundę). Zacznij od 30 ucisków, potem zrób dwa „wdechy” sztucznego oddychania.

Następnie znów 30 ucisków i znów dwa wdechy. Cały proces resuscytacji (jak również wykonywanie samego sztucznego oddychania) wykonywany jest aż do momentu powrotu widocznych oznak życia lub przyjazdu karetki pogotowia. W przypadku niemowląt i dzieci resuscytację rozpoczyna się od zrobienia 5 wdechów sztucznego oddychania, dopiero potem 30 ucisków, 2 wdechy itd. U niemowląt masaż serca robimy dwoma palcami a miejsce ucisku odnajdujemy jeden palec poniżej linii sutkowej. Dzieci powyżej 1 roku życia możemy uciskać jedną dłonią jeden palec powyżej dołu mostka. Jeżeli zabiegi resuscytacyjne u dzieci lub niemowląt są prowadzone przez dwóch ratowników, zmieniają się proporcje – 5 wdechów początkowych, następnie 15 uciśnięć, 2 wdechy, itd.

Akcja resuscytacyjna może również spowodować powikłania, których musimy być świadomi. – Wśród najczęstszych jest wprowadzenie powietrza do żołądka lub złamanie jednego czy nawet kilku żeber. Rzadziej zdarza się wyłamanie mostka, uszkodzenie płuca, śledziony czy opłucnej. To może się zdarzyć także i przy prawidłowo wykonanym masażu serca. – wylicza Andrzej Zygmuntowicz. Jeżeli jednak wszystkie wymienione powyżej obrażenia mają być ceną za życie poszkodowanego – warto zaryzykować.
– Anna Paszkiewicz

Dyskusja

Brak komentarzy do notki „15 oddechów na minutę”

Skomentuj

Ostatnie komentarze

  • karol: czy ktos jeszcze redaguje ten kicz?
  • Mariusz: To dziwne myślałem, że jako wice-wójt obecnej kanencji Pan Chmielewski winien...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Mariusz: W Lesznowoli podstawowy problem to komunikacja i ostatnio niestety zalania....