Od ostatnich wyborów parlamentarnych minął ponad miesiąc, od samorządowych – rok. Tymczasem na ulicach naszej gminy ciągle straszą plakaty wyborcze kandydatów. Niektórzy z nich są dziś posłami, inni radnymi, o wielu nikt już nie pamięta. A plakaty wiszą, mimo że prawo nakazuje ich usunięcie w miesiąc od głosowania.
Zgodnie z ordynacją wyborczą pełnomocnik komitetu, który w ciągu 30 dni po dniu wyborów nie usunie plakatów i haseł wyborczych, podlega karze grzywny. Termin upłynął 18 listopada, a plakaty nadal wiszą. W tej sytuacji wójt powinien zarządzić ich usunięcie na koszt komitetów. Usunięcie plakatu w Gdańsku czy Warszawie to koszt rzędu kilkunastu złotych, w wielu mniejszych miejscowościach – jeszcze wyższy. Jeśli niesprzątnięty plakat wisi na naszej posesji a wójt wciąż zwleka z ogłoszeniem wielkiego sprzątania, można także zaskarżyć jego bezczynność do sądu.
– Krzysztof Machocki, zdjęcia: Radek Pasterski
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Brudy po wyborach”
Skomentuj