Choć Puls Raszyna ma swoją wersję internetową, dla większości naszych czytelników najważniejsza jest wersja papierowa pisma. Od ponad roku dziennikarze Pulsu zaglądają w życie mieszkańców Raszyna, chyba już czas, by role się odwróciły. Czy ciekawiło Was jak powstaje gazeta? Oto odpowiedź.
Na początku jest znak. A zazwyczaj około 30 tysięcy znaków, ułożonych w zdania i całe artykuły. Kiedy już notatki zmienią się w pliki tekstowe, trzeba z nich przygotować projekt kolejnych stron czasopisma. Robi się to za pomocą specjalnego programu komputerowego do tzw. łamania tekstu.
Zazwyczaj w nocy z niedzieli na poniedziałek gotowy plik ze wszystkimi notkami, zdjęciami i reklamami dociera do drukarni. Plik jest niemały – ma sto kilkadziesiąt megabajtów i pokonywanie drogi na serwer drukarni zajmuje mu kilka godzin. Kiedy już dotrze, strony układane są w odpowiednią makietę drukarską.
Puls drukowany jest na arkuszu drukarskim w ten sposób, że na jednej stronie papieru drukowane są cztery strony gazety, a pozostałe cztery – po drugiej jego stronie. Kiedy później weźmiemy do ręki taki arkusz papieru, czterokrotnie większy od Pulsu, który trzymają Państwo w ręku, po złożeniu go w odpowiedni sposób uzyskamy gotową broszurę. Wystarczy wtedy obciąć złączone krawędzie arkusza, by mieć gotowe czasopismo.
Puls drukowany jest w kolorze, co w technicznym żargonie nazywa się „4+4”. Oznacza to, że obie strony arkusza drukowane są za pomocą nakładanych kolejno czterech farb: cyjanowej, purpurowej, żółtej i czarnej. Trzy pierwsze to podstawowe barwy, których nakładanie w różnych proporcjach daje wszystkie dostępne w druku barwy. Czerń służy do nadania kontrastu w naprawdę ciemnych miejscach fotografii i wydrukowania samego tekstu.
W zależności od rodzaju użytej maszyny potrzeba od jednej do kilku wędrówek pojedynczego arkusza Pulsu, by obie strony papieru zalśniły barwami i zapełniły się tekstem. Ale to nie koniec, gdyż kolejne maszyny muszą jeszcze złożyć karty i zgiąć je w środku (co nazywamy falcowaniem), obciąć zbędne brzegi i umieścić w grzbiecie dwie zszywki, które z dwóch luźnych kartek czynią broszurę.
Teraz wystarczy tylko zapakować czasopismo w paczki – to już robi się ręcznie – i kilka tysięcy egzemplarzy kolejnego numeru czasopisma może ruszyć do Państwa. Cała droga, odkąd plik wyruszył do drukarni, trwała około czterech dni. Oto jesteśmy.
- pb, hal
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Jak powstaje Puls?”
Skomentuj