Dzień 21 października rozpocząłem od wizyty w obwodowej komisji wyborczej w OSP Raszyn. Pięć po szóstej w lokalu znajdowało się już czterech wyborców. Za oknem jeszcze mróz, ale jak widać wybory to rzecz najważniejsza. Okazuje się, że tradycja wręczania temu pierwszemu białych i czerwonych goździków poszła w niepamięć.
W szkole podstawowej w Ładach tuż po szóstej trwa jeszcze liczenie kart do głosowania. Wszystko się zgadza. Starsza Pani przyjechała rowerem. Pytam dlaczego tak wcześnie pojawiła się na głosowaniu. – Zaraz idę do pracy. Nie miałabym kiedy zagłosować – wyjaśnia i szybko kieruję się w stronę urny.
Raszyn głosuje całymi rodzinami. Wyraźnie widać, że zainteresowanie głosowaniem jest ogromne. Tworzą się kolejki, ale nie ma zamieszania. Wśród wyborców spotykam 19 letnią Monikę. To jej pierwsze wybory. Niektórym kłopot sprawiają duże karty do głosowania. – Trzeba złożyć na cztery! – słychać głos z sali.
Aż trzy komisje znalazły swoją siedzibę w Urzędzie Gminy. Jednym z pierwszych głosujących był tutaj wyborca z Poznania, który w trasie przejeżdżał przez Raszyn. Na koniec dnia komisjom zostało już tylko liczenie głosów. My, wyborcy, mieliśmy dużo łatwiejsze zadanie. Wystarczyło postawić znak x w kratce na karcie do głosowania. Kto tego nie zrobił, nie ma prawa narzekać. Głosujący mogą narzekać do woli – z poczuciem, że mają wpływ na kształt naszego kraju.
– Radek Pasterski
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Na wybory!”
Skomentuj