W całym kraju furorę robią internetowe serwisy aukcyjne, takie jak Allegro czy ebay. Dla wielu użytkowników są doskonałym sposobem na zakupy nie tylko świątecznych prezentów, ale też artykułów codziennego użytku. Bez kłopotów, często bez marży i bez noszenia ciężkich toreb. Niestety, nie bez podatku, bo na internetowy handel coraz częściej patrzy fiskus.
Zgodnie z polskim prawem niemal każda transakcja kupna-sprzedaży podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych. Wynosi on 2 procent w przypadku rzeczy ruchomych i nieruchomości, oraz 1 proc. w przypadku pozostałych praw majątkowych. Wprawdzie z podatku zwolnione są transakcje, których wartość nie przekracza 1000 złotych, ale na Allegro handluje się dziś niemal wszystkim. Nie tak dawno głośno było w naszej gminie o stroju strażaka spod WTC, który były wójt wystawił na aukcję z ceną wywoławczą 2000 złotych. Do rzadkości nie należą też zakupy sprzętu elektronicznego, którego cena nie mieści się w tym limicie.
Podatek od czynności cywilnoprawnych ma jeszcze jeden haczyk: należy go opłacić z chwilą dokonania czynności cywilnoprawnej, a więc z chwilą zawarcia umowy, nawet jeśli jest ona tylko wirtualna. Dlatego warto sprawdzić w przepisach danego serwisu aukcyjnego czy za moment zawarcia takiej umowy uznaje się chwilę wygrania aukcji, czy też moment doręczenia towaru lub wpłaty pieniędzy.
- hal
odpowiedzi na pytania tego typu znajdziesz na http://www.sell.tnb.pl