W styczniu 2007 nareszcie startują w Polsce europejskie programy JASPERS, JESSICA i JEREMIE. Ich celem jest pomaganie nowym krajom członkowskim w wykorzystywaniu już istniejących funduszy unijnych, a także finansowanie najpotrzebniejszych inwestycji.
Wszystkie trzy nadzorowane są wspólnie przez Europejski Bank Inwestycyjny, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju i oraz Komisję Europejską. Działać będą przynajmniej do 2013 roku. Czy ich pojawienie się w naszym kraju może oznaczać przełom dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw?
Nie taka nowość
Unijna komisarz do spraw polityki regionalnej Danuta Hübner wyjaśnia, że JASPERS, JEREMIE i JESSICA to programy już dobrze znane. Zaznacza jednak, że ich najważniejszym zadaniem jest przyczynianie się do wzrostu gospodarczego państw członkowskich poprzez rozbudzenie nowych inwestycji i wzrost zatrudnienia w poszczególnych regionach.
Równie ważny jest też szerszy dostęp do funduszy partnerów społecznych, a więc także firm z sektora MSP. Stało się to możliwe dzięki udziałowi międzynarodowych instytucji finansowych, które służyć będą nie tylko kapitałem, ale i radami. Nowe inicjatywy oznaczają również większe oczekiwania i ambicje dotyczące udziału europejskich banków i ogólnie całego europejskiego sektora finansowego w finansowaniu i realizacji w nowych programachów polityki spójności. Tym samym odpowiedzialność za rozwój wszystkich członków UE biorą na siebie firmy, a nie tylko rządy, jak to było dotychczas. Najważniejszą z punktu widzenia drobniejszych przedsiębiorców jest z pewnością inicjatywa JEREMIE.
Z czym to się je?
Nazwa programu to, jak zwykle w przypadku unijnych wynalazków, angielski skrótowiec. Jego rozszyfrowana wersja mówi w zasadzie wszystko: Wspólne Europejskie Źródła Finansowania dla Mikroprzedsiębiorstw. Dzięki JEREMIE w kolejnym okresie budżetowym polscy przedsiębiorcy uzyskają dostęp do nowego programu pomocy, który ma być zdecydowanie mniej zbiurokratyzowany niż poprzednie propozycje Komisji Europejskiej. Od tej pory decyzja o udzieleniu dotacji ma opierać się na zasadach rynkowych, a nie, jak dotychczas, administracyjnych. Ma to ograniczyć mnożące się i coraz bardziej skomplikowane procedury.
Celem projektu jest wyeliminowanie podstawowego problemu początkujących biznesmenów, czyli trudności w pozyskiwaniu pieniędzy na rozruch, a także braku fachowego doradztwa biznesowego dostosowanego do potrzeb małych firm. Co ciekawe, JEREMIE ma być inicjatywą samofinansującą się – prognozy mówią, że każde włożone euro wygeneruje zysk od dwóch do dziesięciu euro. Ten system ma umożliwić dotarcie do większej liczby nowopowstających i rozwijających się przedsiębiorstw. Wdrażaniem programu mają się zająć doświadczone organizacje finansowe, jak banki czy instytucje kredytowe. Dzięki temu uruchomione zostaną te projekty, które mają szansę osiągnięcia zysków.
JEREMIE (Joint European Resources for Micro to Medium Enterprises. Czyli Wspólne Europejskie Źródła Finansowania dla Mikroprzedsiębiorstw) to z kolei program, który najbardziej zainteresuje prowadzących małe lub średnie przedsiębiorstwa, ponieważ im właśnie jest dedykowany. Ma on ułatwić dostęp do finansowania, a także uzyskiwania kredytów. Dzięki JEREMIE MSP właściciele firm będą miały mieli szanse na uzyskanie dofinansowań odpowiednich do ich potrzeb, a także pomocy w dostosowywaniu się do ciągle zmieniających się zmiennychwarunków gospodarczych.
W kolejnym okresie budżetowym polscy przedsiębiorcy uzyskają dostęp do nowego programu pomocy, który ma być zdecydowanie mniej zbiurokratyzowany niż poprzednie propozycje Komisji Europejskiej. Od tej pory decyzja o udzieleniu dotacji ma opierać się na zasadach rynkowych, a nie, jak dotychczas, administracyjnych., co mMa toa ograniczyć mnożące się i coraz bardziej skomplikowane procedury. JEREMIE ma za zadanie podnieść konkurencyjność gospodarki europejskiej, a także zapewnić dostęp do funduszy przedsiębiorcom dopiero rozpoczynającym działalność gospodarczą.
Ma toCelem projektu jest wyeliminować wyeliminowanie podstawowy podstawowego problemu początkujących biznesmenów, czyli trudności w pozyskiwaniu pieniędzy na rozruch, a także braku fachowego doradztwa biznesowego dostosowanego do potrzeb małych firm. Co ciekawe, JEREMIE ma być inicjatywą samofinansującą się – prognozy mówią, ze że każde włożone euro wygeneruje zysk od dwóch do dziesięciu euro. Ten system ma, w przeciwieństwie do starego, polegającego na grantach bezzwrotnych, umożliwić dotarcie do większej liczby nowopowstających i rozwijających się przedsiębiorstw. Wdrażaniem programu mają się zająć doświadczone organizacje finansowe, jak banki czy instytucje kredytowe. Ma to zagwarantowaćDzięki temu uruchomione zostaną te projekty, że faktycznie uruchomione zostaną wyłącznie projekty, które mają szansę osiągnięcia zysków.
Inne inicjatywy
Najistotniejszym z punktu widzenia Polski, a jednocześnie najmniej istotnym dla naszych przedsiębiorców, jest program JASPERS. Jego nazwa (Joint Assistance in Supporting Projects in European Regions, czyli Wspólna Pomoc we Wspieraniu Projektów dla Europejskich Regionów) doskonale tłumaczy jego cele. Eksperci zatrudnieni przez JASPERS będą oferowali państwom UE bezpłatną pomoc w składaniu skomplikowanych wniosków o dofinansowanie, a także w realizacji dużych i trudnych w obsłudze projektów unijnych. 12 stycznia w Warszawie otwarto biuro Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI)., a więc także i nadzorowanego przez tę instytucję projektu. Jest to pierwsze z trzech takich biur w Europie Środkowej – kolejne mają już wkrótce powstać w Wiedniu i Bukareszcie. Jednak, jak zaznacza prezes Europejskiego Banku InwestycyjnegoEBI, Philippe Maystadt, eksperci JASPERS działają w Polsce już od kilku miesięcy, a sam bank od 1990 zanotował w naszym kraju operacje za ponad 13 miliardów euro. . Na prośbę polskiego rządu pracują nad wdrożeniem dwudziestu trzech szczególnie skomplikowanych projektów.
Natomiast JESSICA (Joint European Support for Sustainable Investment in City Areas, czyli Wspólne Europejskie Wsparcie na rzecz Trwałych Inwestycji w Obszarach Miejskich) natomiast to inicjatywa mająca na celu odnowę i rozwój obszarów miejskich lub budownictwa socjalnego. , a Celem tego projektu jest także uproszczenie podejścia do kredytowania rozwoju obszarów miejskich, tak aby stało się ono bardziej zrozumiałe dla kredytobiorców – słowem, program dla Polski dość istotny, ale niezbyt ważny dla MSP.
Pozostaje więc tylko zasięgnąć porady w najbliższym banku, który – jeśli sam nie jest objęty programem JEREMIE – powinien skierować nas do instytucji, która pomoże nam w uzyskaniu unijnych finansów, doradzi, czy planowany biznes ma szansę wypalić, wreszcie – umożliwi opracowanie szczegółowego planu działania w oparciu o opinie ekspertów.
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Potrójne J wkracza do Polski”
Skomentuj