W połowie maja oddano do użytku boisko wielofunkcyjne przy raszyńskim gimnazjum. Jednak już po trzech miesiącach nowoczesna nawierzchnia trafiła do kosza… na śmieci. – Wandale? Wichura? –dopytywali się zaniepokojeni mieszkańcy. Tymczasem wyjaśnienie okazało się prozaiczne: fuszerka. Wykonawca wadliwej nawierzchni sam postanowił ją naprawić przed rozpoczęciem roku szkolnego w ramach gwarancji. Na szczęście zdążył, inaczej gminnej władzy przybyłoby jeszcze jedno zmartwienie.
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Boisko do kosza”
Skomentuj