// czytasz...

Wywiady

Hala sportowa: śmiech na sali

Nasza gmina ma już porządny basen, stadion i kilka przyzwoitych boisk. Może czas na wybudowanie hali sportowej? O jej budowie mówi się od kilkunastu lat, jednak zazwyczaj dopiero tuż przed wyborami. O tym, jak bardzo taki obiekt przydałby się młodzieży rozmawiamy z Marcinem Brzeskim z sekcji siatkarskiej KS Raszyn.

Po co stawiać halę sportową, skoro szkoły podstawowe na terenie gminy mają już sale gimnastyczne?

Największą zaletą sali gimnastycznej w podstawówce w Raszynie jest to, że jest. Jest w nienajlepszym stanie, a oświetlenie jest fatalne. Za chwilę zajdzie słońce i będziemy grać w półmroku. Niestety, nawet gruntowny remont jej nie pomoże, bo taki obiekt zwyczajnie nie nadaje się do organizacji imprez sportowych. Poćwiczyć można, ale nie ma gdzie usadzić gości. Pole do gry kończy się niemal przy ścianie. Przy grze w siatkówkę oznacza, że ewentualny widz musiałby stać zaraz przy linii, a to grozi nokautem. A i tak jest to największa taka sala w gminie. Dlatego uważam, że potrzebna jest budowa hali z prawdziwego zdarzenia.

Budżet gminy jest bardzo napięty. Czy nie myśli pan, że taki wydatek mógłby się wydawać fanaberią?

Nie, to inwestycja, która ma sens. Nie znam hali, której prowadzenie nie przynosiłoby samorządowi zwrotu poniesionych wydatków. Niedawno o naszej sytuacji rozmawiałem z burmistrzem Staszowa i on skwitował ją krótko: śmiech na sali. W jego mieście nowoczesną halę postawiono w niecałe pół roku i się opłaciła.

Oczywiście, tego typu obiekty muszą być dotowane, wiadomo, że trzeba będzie sponsorować młodzieży zajęcia. Ale to nie są koszty przekraczające możliwości gminy takiej jak nasza. A że hala jest potrzebna – to oczywiste. Młodzieży ćwiczącej sporty halowe jest u nas tyle, że nawet sala w SP Raszyn zajęta jest do godz. 22. To nie tak, że mamy same roszczenia. Gdy trzeba było rok czy dwa lata temu przygotować boiska do piłki plażowej – częściowo sami je budowaliśmy. Wystarczy nam wsparcie ze strony gminy, a na pewno pomożemy.

A czy planowaliście zbierać podpisy pod wnioskiem o budowę hali? Młodzież w podobny sposób przeforsowała budowę skateparku.

Sami nie wiemy jeszcze jak ugryźć ten temat. Póki co nasza sekcja siatkarska ma o wiele bardziej prozaiczny problem: nie dostajemy pieniędzy z GOSu. Dostaliśmy 1200 złotych na sprzęt, ale to nie wystarczy na nic więcej. W zeszłym roku na wyjazdy na turnieje dostaliśmy 1200 złotych, a wydaliśmy 4200. A to kwoty jedynie na wpisowe, transport i sprzęt organizujemy we własnym zakresie. Wspiera nas firma Atlas Copco z Sękocina, opłaciła zakup strojów dla drużyny, od kilku sezonów dokłada się też do naszych wyjazdów. Ale jeden sponsor nie wystarczy…

Nie myślał pan o stworzeniu z sekcji drużyny ligowej?

Skoro brakuje nawet na wyjazdy… W naszej sekcji pojawia się coraz więcej młodych, jakoś próbujemy wiązać koniec z końcem. Jeśli nie uda się w Raszynie, to może gdzie indziej. W Łazach jest hala, w Błędowie, w Nadarzynie dwie, podobnie w Piasecznie. Dwie sale są też w Konstancinie, gdzie dyrektorem jest były szef naszego GOS Krzysztof Kowal. Była już propozycja, żeby sekcję siatkówki przenieść do nich, bo dysponują dwiema halami sportowymi.

Kusi?

Kusi, ale przecież to nie chodzi o wygodę. Sekcja siatkarska działa w Raszynie już od 1991 roku. Teraz staramy się rozwinąć, staramy się otworzyć na przykład na młodzież z gimnazjum. Ale to wymaga funduszy. My, starsi, zarabiamy i możemy sobie pozwolić na kupno piłek, strojów czy składkę na nową siatkę do gry. Ale dla młodzieży to jest o wiele trudniejsze, musi za każdym razem prosić rodziców. A nie każdego stać na takie wydatki, jeden sezon w lidze amatorskiej to ok. 600 złotych. Rozumiem, że większość gminy pasjonuje się piłką nożną, ale inne sekcje też się zaczęły rozwijać. Po co to psuć?

To co dalej z sekcją siatkarską?

Będziemy walczyć, i o halę, i o dofinansowanie. Za poprzedniej kadencji było łatwiej o fundusze, dziś jest dużo trudniej, ale się nie poddajemy. Próbujemy się dogadać z dyrektorem GOS, prezes KS Raszyn Piotr Pikiel obiecał wstawić się za nami w gminie. Przecież nie chcemy wiele, dwa tysiące złotych rocznie to nie są wielkie pieniądze, a mogą wiele zmienić.
- rozmawiał Krzysztof Machocki, zdjęcia Piotr Schmidtke

Dyskusja

3 komentarze do notki „Hala sportowa: śmiech na sali”

  1. Hala sportowa z prawdziwego zdarzenia, to coś, co jest po prostu niezbędne do dalszego prawidłowego rozwoju sportu w naszej gminie. I nie chodzi tu tylko o sekcję siatkówki czy koszykówki. Z tytułu swojej działalności w UKS Łady, znam doskonale potrzeby przede wszystkim sekcji piłkarskich. Hala w okresie zimowym jest nam wręcz nieozowna. Obecnie musimy ją wynajmować (np w tym roku aż na Bemowie), płacąc nie rzadko “z własnej kieszeni”. Jak duże jest zapotrzebowanie na taką halę widać po terminach rezerwacji np. w Łazach. Aby mieć dobre godziny do treningu zimą, trzeba to praktycznie robić już dziś! Myślę, że w imieniu swoim i wszystkich pozostałych działaczy UKS Łady, mogę śmiało złożyć deklarację poparcia i pomocy przy inicjatywie budowy prawdziwej hali widowiskowo-sportowej w Raszynie. I jeszcze drobna uwaga do pierwszego zdania w tym artykule: “Nasza gmina ma już porządny basen, stadion i kilka przyzwoitych boisk”. Niestety stanowczo się z tym nie zgadzam. Nasza gmina nie ma ani jednego przyzwoitego boiska. Nawet płyta główna na stadionie, że o małych boiskach bocznych nie wspomnę, jest w bardzo złym stanie. Dla prawidłowego rozwoju piłki nożnej, potrzebne są praktycznie dwa pełnowymiarowe boiska służące głównie do treningów, jedno trawiaste a drugie ze sztuczną nawierzchnią, oraz oczywiście modernizacja płyty głównej stadionu GOS, na której odbywałyby się tylko mecze mistrzowskie. Te dwa boiska wielofunkcyjnego które powstały, mogą służyć do zabawy dla mieszkańców i szkołom na lekcjach wychowania fizycznego. Nie da się jednak na ich bazie oprzeć szkolenia młodzieży sekcji piłki nożnej.
    Pozdrowienia dla wszystkich sportowców i ludzi sportu w naszej gminie.

    Autor:Jarek Aranowski | 29.5.2008, 8:16
  2. Jeżeli już budować to halę widowiskowo-sportową. Wymogi na halę takie same, tylko trochę więcej miejsca na stałych trybunach i zapleczu. Tak żeby można potrenować, rozegrać turniej, poklaskać opłaciwszy bilety.

    Autor:Konrad Zubko | 29.5.2008, 12:12
  3. Witam. Ciesze sie że pojawiły się komentarze odnośnie hali sportowej. Rozmowa ze mną na temat hali miała wywołać właśnie dyskusję o sensie istnienia hali sportowej w Raszynie, a jednocześnie zareklamowanie sekcji siatkówki – niewiele osób o istnieniu takowej wie. Ale głownie chodzi o halę – jak słusznie zaznaczył w komentarzu Konrad Zubko sporotwo-widowiskowej – bo tylko taka ma sens – z tego są pieniądze. Do tej pory stanowisko władz Raszyna jest ciągle takie samo, a mianowicie “hala jest niepotrzebna bo mamy basen i to nam wystarczy – nie można mieć wszystkiego” – patrząc na sąsiednie gminy widać można. Dlatego cieszę się, że redakcja Pulsu Raszyna zainteresowała się tym tematem i postanowiła pomóc w promowaniu akcji “hala sportowa w Raszynie” – za co im w imieniu sekcji siatkówki i zapewne wszystkich sportowców w gminie Raszyn dziękuję. Dlatego wszystkich zainteresowanym wsparciem idei budowy hali sportowej proszę o kontakt (misiakmb@wp.pl) – razem damy rade!! Im nas będzie więcej tym większa szansa na wywalczenie czegokolwiek u władz gminy.
    Spodziewalem się także, że w komentarzach pojawi się temat boisk piłkarskiech. Pan Krzysztof Machocki we wstępie dobrze nadmienił, że boiska “są przyzwoite” bo są – nie są wystrzałowe, ale są i można na nich prowadzić rozgrywki, a hali spełniającej minimum podstawowe normy nie mamy! Ale nie chodzi o to żeby się kłócić co kto potrzebuje. Po komentarzach widać, że hala potrzebna jest każdej sekcji i tego się trzymajmy!
    RAZEM ZDZIAŁAMY WIĘCEJ !!

    Autor:Marcin | 12.6.2008, 14:41

Skomentuj

Ostatnie komentarze

  • karol: czy ktos jeszcze redaguje ten kicz?
  • Mariusz: To dziwne myślałem, że jako wice-wójt obecnej kanencji Pan Chmielewski winien...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Mariusz: W Lesznowoli podstawowy problem to komunikacja i ostatnio niestety zalania....