// czytasz...

Interwencje

Na co komu strategia?

Od kilku numerów opisujemy spotkania z mieszkańcami i samorządowcami w sprawie opracowania strategii rozwoju poszczególnych wsi wchodzących w skład gminy Raszyn. 17 kwietnia w centrum konferencyjnym w Falentach odbyło się spotkanie o podobnym przebiegu, ale nieco innej natury. Prowadziła je instytucja, która ma przygotować strategię rozwoju gminy na najbliższe lata: Bałtycki Instytut Gmin.

- To typowa procedura w takich przypadkach – opowiada Michał Górski, dyrektor instytutu – Spotykamy się z przedstawicielami samorządu i biznesu, wysłuchujemy ich potrzeb i bolączek. Zazwyczaj, tak jak teraz, zbiera się kilkadziesiąt osób. Tym razem może trochę za mało było przedsiębiorców – ocenia.

Poprzednia strategia dla gminy powstała ponad pięć lat temu, a w historii polskiej samorządności to bardzo długo. Dlatego zawiera wiele kwestii, które zdezaktualizowały się już dawno temu. – Obecnie obowiązująca strategia rozwoju gminy Raszyn nie tylko ogranicza nasze możliwości pozyskiwania środków unijnych, ale wręcz odbiera możliwości rozwoju naszej społeczności – pisze w liście do nas sołtys Raszyna II Jacek Wiśniewski.

Jego zdaniem gmina, w której władza próbuje udowodnić, że za 15 lat będzie mieszkało w niej 30 tys. mieszkańców, podczas gdy przy dzisiejszych oszacowaniach ma tych mieszkańców ok. 25 tysięcy, musi zderzyć się z brakiem wody, sieci kanalizacyjnej, oczyszczalni ścieków, odpowiedniej ilości szkół, przedszkoli i żłobków.

Stąd potrzeba aktualizacji dokumentu, który w wielu miejscach nie przystaje do rzeczywistości. Bałtycki Instytut Gmin, sopocka instytucja powiązana z Fundacją Promocji Gmin Polskich, specjalizująca się w doradzaniu samorządom, zaktualizuje naszą strategię na normalnych, komercyjnych zasadach: zostanie opłacona z budżetu gminy. Jej pracownicy zajmują się m.in. opracowywaniem strategii rozwoju, programów ochrony środowiska, gospodarki odpadami, rozwoju turystyki, ale też na przykład wytyczaniem nowych szlaków turystycznych. Ich nowy projekt pisany dla Raszyna ma obejmować okres do roku 2020 – taki sam zakres miał dokument, powstały w 2002 roku.

Jednak sama strategia nie wystarczy – niezbędnym minimum jest uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego, które dla wielu rejonów naszej gminy dopiero w bólach powstają. – Plan zagospodarowania jest potężną bronią gminy, która jest w tym względzie autonomiczna i żaden deweloper, za żadne pieniądze, przy użyciu żadnej kancelarii adwokackiej i lobbingu w parlamencie tej broni nie pokona – tłumaczył obecny na spotkaniu radny sejmiku województwa Grzegorz Kostrzewa-Zorbas.
– twr

Dyskusja

Brak komentarzy do notki „Na co komu strategia?”

Skomentuj

Ostatnie komentarze

  • karol: czy ktos jeszcze redaguje ten kicz?
  • Mariusz: To dziwne myślałem, że jako wice-wójt obecnej kanencji Pan Chmielewski winien...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Mariusz: W Lesznowoli podstawowy problem to komunikacja i ostatnio niestety zalania....