Warszawski sąd uchylił uzgodnienia środowiskowe dla tunelu trasy ekspresowej na Ursynowie i jego przedłużenia, czyli trasy przez Wilanów i Wawer. Oznacza to, że na południową obwodnicę stolicy przyjdzie nam jeszcze poczekać wiele miesięcy.
Idea poprowadzenia trasy szybkiego ruchu przez środek warszawskiego Ursynowa ma wiele lat – i od równie wielu wzbudza żywe protesty mieszkańców i środowisk ekologicznych. Jednak gdy kilka miesięcy temu ministerstwo środowiska wydało dla tej inwestycji tzw. wytyczne środowiskowe, sprawa wydawała się przesądzona. Jednak ekolodzy nie złożyli broni i zaskarżyli dokument do sądu. Argumentowali, że – podobnie jak w przypadku trasy 721 czy słynnej już drogi przez dolinę Rospudy – minister nie rozpatrzył innych wariantów planowanego przebiegu trasy. Nie wyjaśnił też w dokumencie m.in. dlaczego woda z szosy ma być odprowadzana bezpośrednio do Potoku Służewieckiego.
W piątek 31 października sędzia Wanda Zielińska-Baran zdecydowała o wstrzymaniu wykonania decyzji do czasu uprawomocnienia się wyroku. Jeśli to nastąpi, inwestycję trzeba będzie odłożyć przynajmniej o kilka miesięcy, jeśli nie lat. Konieczne będzie bowiem ponowne wykonanie raport oddziaływania na środowisko i rozszerzyć go o inne warianty przebiegu obwodnicy. A każdy z nich trzeba wcześniej zaplanować i sprawdzić. Póki co jedynym niezagrożonym odcinkiem planowanej obwodnicy jest łącznik między ul. Puławską a lotniskiem na Okęciu, którego wykonawcę GDDKiA miała wybrać w najbliższych tygodniach.
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Przyjdzie poczekać na obwodnicę”
Skomentuj