Nie będzie referendum w sprawie odwołania władz gminy. Organizatorzy akcji zebrali ledwie 500 podpisów – o tysiąc za mało.
Sprawę referendum śledzimy na łamach „Pulsu Raszyna” od kilku miesięcy. 1 grudnia minął kolejny, drugi już termin w którym organizatorzy referendum powinni byli złożyć 1600 podpisów pod wnioskiem o głosowanie wszystkich mieszkańców gminy nad odwołaniem jej władz. Powinni, jednak listy poparcia nie zostały złożone w terminie.
Jak przyznaje Jacek Wiśniewski, sołtys Raszyna II i jeden z inicjatorów organizacji referendum, udało się zebrać zaledwie 576 podpisów. – Nie jest to liczba wystarczająca do wszczęcia procedury referendalnej. Zapewne gdybyśmy zwrócili się do wszystkich, którzy poparli naszą pierwszą inicjatywę, moglibyśmy uzyskać bez trudu wymagane 1600 podpisów. Ale skuteczne referendum to takie, które zgromadzi przy urnach 5 tysięcy osób – twierdzi. Jego zdaniem nie było szans na zebranie odpowiedniej ilości głosów, a w tej sytuacji kampania referendalna działałaby na korzyść władz.
Co na to szefowie gminnej administracji? – To zwyczajnie miła wiadomość, że zebranie podpisów pod wnioskiem o odwołanie naszej ekipy jest takie trudne – kwituje wójt Janusz Rajkowski. Przedstawiciele komitetu zapewniają, że nadal będą działać na forum gminnej polityki, możliwe, że jako stowarzyszenie. Planują też wydawać biuletyn i wystawić wspólnego kandydata na wójta w najbliższych wyborach.
– hal
Referendum nie będzie, ale mamy publiczne deklaracje samorządowców oraz narzędzie do ich realizacji – budżet gminy na rok 2009.
Tylko nie wiadomo ile jet tych pieniędzy do dyspozycji. Zainteresowanych rozbieżnościami odsyłam do Forum Raszyna, wątku “15 litopada projekt budżetu na 2009r” pod http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35660&w=87183299&a=88813282