Drogowcy wybudowali wreszcie światła na skrzyżowaniu al. Hrabskiej z Krakowską. Jest bezpieczniej, ale co z tego, skoro jednocześnie zlikwidowali skręt w lewo w Sokołowską?
Walka o sygnalizację świetlną u wylotu alei Hrabskiej trwała wiele lat. Mieszkańcy Falent, Podolszyna, Janczewic, Laszczek czy Ładów chcąc włączyć się do ruchu w alei Krakowskiej musieli pokonywać niezmiernie niebezpieczne skrzyżowanie. Codziennie setkom kierowców groziło, że podczas skrętu zderzy się z ich wozem rozpędzona maszyna jadąca od strony Janek. Z kolei w godzinach szczytu kierowcy jadący Liczba wypadków w tym miejscu rosła z roku na rok. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w ostatnich tygodniach w końcu wysłuchała próśb mieszkańców i wybudowała sygnalizację świetlną.
Kłopot w tym, że w tym samym czasie dyrekcja zlikwidowała skręt z Krakowskiej w lewo, w sąsiednią ulicę Sokołowską, łączącą gminę Raszyn z Pruszkowem i Brwinowem. Zamiast tego kierowcy muszą dojeżdżać do świateł przy Hrabskiej i tam zawracać, by cofnąć się o jedną przecznicę i w końcu dostać się na Sokołowską. Skutek jest taki, że zawracające ciężarówki blokują całe skrzyżowanie, a przed światłami korek tworzy się nawet w weekendy, gdy ruch na Krakowskiej jest stosunkowo niewielki.
Kto stoi za takim rozwiązaniem? Z powodu tzw. długiego weekendu w warszawskiej siedzibie GDDKiA nie udało nam się znaleźć nikogo, kto chciałby się wypowiedzieć na temat nowej organizacji ruchu w alei Krakowskiej. Podobno zastępca szefa mazowieckiej GDDKiA Wojciecha Dąbrowskiego podjął decyzję o zlikwidowaniu możliwości skrętu w Sokołowską, a jego decyzji nikt już nie mógł podważyć. Wśród mieszkańców naszej gminy nie brak głosów oburzenia. Na forum internetowym gminy pojawiają się jednak propozycje konstruktywne. – Myślę, że w końcu sklepy z „Centrum Janki” zaczną wywierać presję. Już dziś oficjalnym uzasadnieniem niższych obrotów Ikea Janki w stosunku do Ikea Targówek są korki. Teraz będzie tylko gorzej – pisze internautka z Nowych Grocholic.
Co na to władze gminy? – Przekonywaliśmy generalną dyrekcję, by nie robiła głupot, ale się uparła. Przez tydzień codziennie groziliśmy i prosiliśmy, ale bez skutku – nie kryje rozgoryczenia zastępca wójta Mirosław Chmielewski. Przeciwny pomysłowi GDDKiA był też radny Sławomir Ostrzyżek, jeden z organizatorów zbiórki podpisów pod wnioskiem o budowę świateł przy Hrabskiej. Jednak protesty na nic się nie zdały. – Przecież zwykły skręt w lewo nastręcza mniej problemów niż zawracanie na ruchliwym skrzyżowaniu. Ale widać drogowcy muszą na własnej skórze odczuć skutki swoich błędów – mówi Chmielewski. Do sprawy będziemy wracać w kolejnych numerach Pulsu Raszyna.
– Krzysztof Machocki
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Są światła, jest korek”
Skomentuj