// czytasz...

Historia

Tu mówi Raszyn

W zeszłym tygodniu nasza gmina stała się oknem na świat dla sporej części Mazowsza. Sygnał telewizyjny, dotychczas nadawany z Pałacu Kultury i Nauki, od 22 lipca trafia do odbiorców za pośrednictwem wiekowego masztu w Łazach – zwanego powszechnie radiostacją w Raszynie.

O przenosinach miejsca nadawania kanałów Telewizji Polskiej, Polsatu, TVN czy TV4 mówiło się od dawna. Nadajniki umieszczone na iglicy warszawskiego Pałacu Kultury przestały wystarczać, a to za sprawą coraz gęściej zabudowanego śródmieścia stolicy.

Kolejne wysokościowce skutecznie ograniczały zasięg sygnału radiowo-telewizyjnego, a w najbliższych latach w ścisłym centrum może ich powstać nawet kilkadziesiąt. Co więcej, wyśrubowane normy emisji sygnału w sąsiedztwie zabudowań uniemożliwiały dotąd nadawanie na pełnej mocy.
Przeprowadzka w minutę
Dlatego też zdecydowano się na zamontowanie nowych nadajników telewizyjnych na wysłużonym maszcie w Łazach. Choć jest szóstą pod względem wysokości konstrukcją w Polsce (mierzy 330 metry), do niedawna był przestarzały. Dotychczas korzystały z niego jedynie radiowe Jedynka, Trójka i Polskie Radio dla Zagranicy, oraz Polsat. Przygotowania do przenosin trwały wiele miesięcy, jednak sama operacja przebiegła błyskawicznie.

Do godz. 3:54 sygnał telewizyjny nadawano z PKiN, minutę później włączono nowe nadajniki.
Dla posiadaczy anten satelitarnych i abonentów kablówek przesiadka przebiegła bezproblemowo. Właściciele odbiorników ze zwykłymi antenami dachowymi musieli nakierować je na nowe źródło sygnału i przeprogramować odbiorniki. Łatwo jednak zauważyć zmianę na lepsze: jakość sygnału jest o wiele większa, co widać szczególnie wyraźnie w przypadku TV Puls. Telewizję z masztu w Łazach można też odbierać z dużej odległości.
12500 pensji
Budowę masztu w Raszynie rozpoczęto w marcu 1930 roku. Pieniądze – blisko 2,5 mln ówczesnych złotych – pochodziły z obligacji. Była to niebagatelna kwota zważywszy na to, że pensja urzędnika państwowego wynosiła w latach 30-tych ok. 200 zł. Dwa dwustumetrowe maszty wraz z infrastrukturą firmy Marconi rozpoczęły nadawanie już w styczniu następnego roku. W owym czasie raszyńska radiostacja o mocy 120 kW była najsilniejsza w Europie. Dzięki temu program Polskiego Radia można było odbierać bez zakłóceń w najdalszych zakątkach Polski.
W sierpniu 1938 roku rozpoczęto prace nad dalszym zwiększeniem mocy nadajników do 600 kW. W ostatnich dniach przed rozpoczęciem wojny inżynierowie oddali do użytku nowe budynki stacyjne, przebudowę samego nadajnika przerwała okupacja i wysadzenie jednej z anten przez polskich saperów. Po wojnie nadajnik odbudowano już w 1949 roku. Aż do połowy lat 70-tych służył jako główna radiostacja w Polsce. Dopiero w 1974 jego miejsce zajął maszt w Konstantynowie koło Gąbina, naonczas będący najwyższą konstrukcją na Ziemi.
A właściwie czemu maszt w Łazach zwykło się nazywać masztem raszyńskim, choć leży w gminie Lesznowola, w powiecie piaseczyńskim? – To proste, gdy go stawiano, pobliskie Łazy miały ledwie kilku mieszkańców – tłumaczy jeden z prowadzących portal internetowy radiopolska.pl. Tymczasem Raszyn miał swoje miejsce na mapie administracyjnej okolic Warszawy już od 1867, kiedy to powstała gmina Falenty z siedzibą w Raszynie, obejmująca kilkadziesiąt wsi i osad z naszego rejonu. Nazwa się przyjęła, i do dziś zdarza się, że przyjezdni rozglądają się za masztem w samym Raszynie.
– Krzysztof Machocki

Dyskusja

Brak komentarzy do notki „Tu mówi Raszyn”

Skomentuj

Ostatnie komentarze

  • Del: Swietny artykul. Dziekuje autorowi i prosze o wiecej, gdzie mozna znalezc?...
  • Paweł: Walczą z muzułmanami ,już ich mocno polubiłem ,zresztą karzda religia z...
  • hal: Wszystko zależy od osobnika. Doczytaj!
  • Ja: “Kłopoty zaczynają się zazwyczaj dopiero wtedy, gdy człowieka zaatakuje ich...
  • kinga: Rany, nareszcie ktoś konkretny w tak zwięzły i inteligentny sposób ujął istotę...