// czytasz...

Interwencje

Nasz drogi ZTM

Od 1 marca miał obowiązywać nowy, uzgodniony z mieszkańcami rozkład jazdy autobusów. Rozmowy w tej sprawie ciągną się już kilka miesięcy, a efektów nie widać. Tymczasem zgodnie z umową między Raszynem a Warszawą przedłużenie obsługi naszej gminy przez ZTM do końca roku kosztować będzie niemal 1,4 mln złotych.
Przez tereny naszej gminy prowadzą trasy 12 linii autobusów Zarządu Transportu Miejskiego. Niestety, wciąż w naszej gminie wiele jest miejscowości, gdzie żółto czerwone wozy z logo warszawskiego przewoźnika pojawiają się rzadziej, niż raz na godzinę.

Zmiany pozorne

Zgodnie z umową między stolicą a gminą Raszyn, każdą z nich w części opłaca samorząd ze wspólnej kasy. Zgodnie z przyjętą niedawno uchwałą roczny koszt dofinansowania wszystkich linii to 1 383 672 złote. Zapewne nikt nie przejmowałby się tym rachunkiem, gdyby autobusy kursowały sprawnie i wedle rozkładów uzgodnionych z mieszkańcami.

O dostosowaniu rozkładów jazdy najbardziej popularnych linii autobusowych kursujących przez naszą gminę do potrzeb mieszkańców mówi się od wakacji. Co kilka miesięcy gminne władze informują o przełomie w rokowaniach – a efektów nie widać. Nowy, lepszy rozkład miał już wejść w życie we wrześniu, potem mówiło się o styczniu. Z kolei w styczniu zapowiedziano, że od początków marca linia 715 będzie jeździć częściej, a trasa 809 zostanie wydłużona do Podolszyna.

Jednak wprowadzony właśnie nowy rozkład jazdy ZTM tylko nieznacznie różni się od poprzedniego. Ilość kursów popularnej siedemset piętnastki się nie zmieniła, zmodyfikowano jedynie godziny odjazdów. Dla przykładu w lutym w porannym szczycie autobusy tej linii odjeżdżały z przystanku w Ładach w kierunku metra o godz. 7.03 i 8.33, a następny dopiero o 10.03. Po zmianach odjeżdżają o 7.09, 8.38, 9.02 i 10.08, dla dojeżdżających do pracy czy szkół niewiele się zmieniło.

Kłótnie w poczekalni
Zmiany w rozkładach były już dyskutowane wielokrotnie, władze gminy rozpisały internetową sondę w tej sprawie, z wnioskami mieszkańców podczas jednego ze spotkań zgodzili się nawet przedstawiciele warszawskiego przewoźnika. Czemu więc uzgodniony rozkład nie wszedł w życie? – Jak udało mi się dowiedzieć poszło o jeden, powtórzę, jeden kurs linii 815! To już chyba lekka przesada – pisze na swojej stronie Jarosław Aranowski z Dawid Bankowych.

Sugeruje, że winny jest nie sam ZTM, a mieszkańcy, którzy nie są w stanie się zdecydować na jedno rozwiązanie. Jedni chcą mieć więcej kursów u siebie, inni boją się stracić dogodne połączenia. Dodaje, że ZTM w dalszym ciągu jest skłonny wprowadzić nowe rozwiązania choćby i w połowie miesiąca. Pytanie, czy mieszkańcy różnych części gminy będą się w stanie porozumieć w tej sprawie – i czy nasze władze przypilnują ZTM. W tej sytuacji co jakiś czas pojawiają się głosy, by z usług ZTM w ogóle zrezygnować.

Za podobną cenę konkurencyjne firmy są w stanie zapewnić mieszkańcom więcej kursów i w dogodnych porach – ale tylko do granic miasta. Na Okęciu mieszkańcy musieliby się przesiadać do linii miejskich – i kupować osobny bilet. Niestety, także idea otwarcia własnych, samorządowych linii autobusowych to czysta fantastyka. Mimo kryzysu za kupno jednego tylko autobusu trzeba by zapłacić mniej więcej tyle, ile za półroczną obsługę całej gminy przez ZTM. No, chyba żeby zaopatrzyć się w gruchoty na granicy śmierci technicznej, te można kupić już za ok. 10 tys. złotych. Tylko czy wiele zmieniłoby to w jakości transportu zbiorowego w naszej gminie?
– Krzysztof Machocki

Dyskusja

Brak komentarzy do notki „Nasz drogi ZTM”

Skomentuj

Ostatnie komentarze

  • karol: czy ktos jeszcze redaguje ten kicz?
  • Mariusz: To dziwne myślałem, że jako wice-wójt obecnej kanencji Pan Chmielewski winien...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Stefan: Nie jestem mieszkańcem Gminy Raszyn. Chetnie bym tu jednak zamieszkał. W...
  • Mariusz: W Lesznowoli podstawowy problem to komunikacja i ostatnio niestety zalania....