Teren, na którym stoi raszyńska przychodnia wreszcie ma właściciela. Oznacza to, że gmina wreszcie będzie mogła zainwestować w budowę nowego ośrodka zdrowia.
Cały kłopot z przychodnią zaczął się na długo przed jej powstaniem, jeszcze w czasach zaborów. Ostatnim znanym właścicielem terenu, na którym dziś stoi, był pewien carski urzędnik. Gdy w latach 60. powstał tam ośrodek zdrowia, nikt nie przejmował się prawami własności gruntu. Jednak po 1989 roku sprawa zaczęła być paląca, bowiem budynek był w coraz gorszym stanie. Tymczasem jednostki samorządu nie mają prawa inwestować w nieruchomości, których właściciel nie jest jasno określony.
Jak tłumaczy wójt Raszyna, konieczne było przeprowadzenie procesu sądowego, w którym sąd powoływał się m.in. na… kodeks Napoleona. Zgodnie z XIX-wiecznym prawem majątek po zmarłym dziedziczyło państwo, o ile nie wskazał spadkobierców. Dzięki zakończonemu niedawno procesowi możliwe było wreszcie wpisanie nowego właściciela do ksiąg wieczystych. – Wprawdzie wpisano tam starostwo powiatowe w Pruszkowie, a o teren upomina się też dawny ZOZ Ochota, ale od obu stron mam zapewnienie, że nasza gmina uzyska prawo do dysponowania tym terenem – tłumaczy Rajkowski.
Dzięki temu już niedługo skończy się udręka pacjentów i lekarzy zmuszonych do pracy w dość spartańskich warunkach rodem z czasów wczesnego Gomułki. Obecni pracownicy przychodni stworzyli już listę życzeń dotyczących przyszłego budynku, umieścili na niej nawet mieszkania dla lekarzy. Władze zapewniają, że jeszcze w tym roku zlecą ekspertyzę mającą wykazać, czy budynek w ogóle nadaje się do remontu. Jeśli nie, przy rogu Szkolnej i Poniatowskiego powstanie nowy zakład opieki zdrowotnej, a następnie stary budynek zostanie zrównany z ziemią. Kiedy to nastąpi? Być może już w 2010 roku.
– Krzysztof Machocki
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Nowa przychodnia za rok?”
Skomentuj