Rok temu było biednie, dwa lata temu też. Za to w tym roku obchody rocznicy bitwy pod Raszynem zapowiadają się naprawdę imponująco. Lista osób chętnych do wzięcia udziału w powtórce z bitwy obejmuje aż 700 osób.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nie zabraknie reklamy i pogody, sama tylko inscenizacja bitwy na polach w Falentach ściągnie tysiące gapiów z całej Polski. A imprez związanych z raszyńskim świętem jest dużo więcej.
Profesorowie o Raszynie
W tym roku obchody kwietniowej rocznicy zaczną się już z miesięcznym wyprzedzeniem: już w poniedziałek 16 marca w pałacu w Falentach odbędzie się okolicznościowa sesja naukowa poświęcona wojnie polsko-austriackiej 1809 roku. Temat w najnowszej historiografii jest traktowany nieco po macoszemu, choć niesłusznie: był to jeden z niewielu równie pomyślnych dla Polski konfliktów zbrojnych w historii. W dodatku zwycięstwo osiągnęliśmy niemal wyłącznie własnymi siłami, i to przeciw o wiele silniejszemu nieprzyjacielowi.
Podczas sesji z wykładami wystąpią m.in znani historycy wojskowości, profesorowie Janusz Wojtasik z Akademii Podlaskiej, płk. Tadeusz Rawski, Czesław Grzelak (rektor filii Akademii Świętokrzyskiej w Piotrkowie), a także Wiesław Majewski, jeden z największych autorytetów w tej dziedzinie, który przypomni nieco dziś zapomnianą postać generała Ludwika Kamienieckiego, szefa sztabu wojsk polskich i dowódcy ich lewego skrzydła w bitwie raszyńskiej. Impreza rozpocznie się o godz. 10 rano i potrwa do późnego popołudnia.
Czemu sesja odbywa się na ponad miesiąc przed rocznicą? – Referaty na niej wygłoszone chcemy opublikować w formie wyjątkowej książki. Przy okazji święta szykujemy też wznowienie „Historii Raszyna i Falent” Honoraty Kaszuby, książki „Falenty. Zarys historyczny” Marty Fabianowicz i wydanie przewodnika „Śladami bitwy pod Raszynem” – tłumaczy szefowa Gminnego Ośrodka Kultury Maria Gajek. Jej placówka rozpisała też konkurs na projekt architektoniczny pomnika, jaki mógłby stanąć obok pamiątkowego głazu na grobli w Falentach. Nie ma co liczyć na monumentalne dzieło na miarę obelisków pod Grunwaldem, jednak konkurs jest szansą na pierwszy od lat ładny pomnik na terenie naszej gminy.
Niemal jak Grunwald
Skoro mowa o Grunwaldzie, w zeszłorocznej rekonstrukcji średniowiecznej bitwy wzięło udział ok. 1700 uczestników. Trzeba jednak zaznaczyć, że Grunwald odbywa się nieprzerwanie co roku, a zabawa w średniowiecze jest dużo popularniejsza (i tańsza) od rekonstrukcji czasów napoleońskich. Może się więc okazać, że tegoroczna rekonstrukcja bitwy na łąkach w pobliżu IMUZ-u będzie jedną z największych tego typu imprez w kraju. – Uczestnikom spoza Polski refundujemy transport, ci z kraju najczęściej przyjeżdżają za własne pieniądze, ale wszystkich trzeba gdzieś zakwaterować. W okolicach bitwy wszystkie sale gimnastyczne będą więc wypełnione – mówi Maria Gajek. – Jeśli pogoda dopisze, pewnie część uczestników przenocuje w namiotach na polu bitwy. Oby była lepsza niż w zeszłym roku, kiedy padał śnieg z deszczem – wtóruje jej wójt Janusz Rajkowski.
Wielki festyn odbędzie się w sobotę 18 kwietnia, natomiast już dzień później o godz. 16 w kościele św. Szczepana wystąpi Sinfonia Varsovia pod dyrekcją Marca Minkowskiego. Muzycy zaprezentują V Symfonię c-moll op. 67 Ludwiga van Beethovena, jeden z najlepiej znanych utworów muzycznych w historii. Dobór repertuaru zapewne jest nieprzypadkowy: oficjalną premierę symfonia miała zaledwie na kilka miesięcy przed bitwą na przedpolach Warszawy. Za bilety na koncert orkiestry tej klasy koneserzy płacą setki złotych, u nas koncertu będzie można wysłuchać za darmo.
W kolejnych dniach GOK planuje zorganizować jeszcze serię spotkań z dziećmi, widowisko multimedialno-historyczne i rajd pieszy śladami bitwy. Własne programy przedstawią także szkoły z terenu naszej gminy. Listę w sumie ponad trzydziestu punktów programu opublikujemy w następnym numerze Pulsu Raszyna.
– Krzysztof Machocki
Dyskusja
Brak komentarzy do notki „Piechota, Beethoven i pomnik”
Skomentuj