Byłem kilkakrotnie w tzw. domach małych dzieci. To dramatyczne przeżycie. Dzieciaki czepiające się ubrania, szukające zauważenia, aprobaty, choćby promyczka miłości u nieznajomego wzburzają pokłady wielkiego współczucia i cierpienia.
Jestem zwolennikiem tezy, że nic w życiu nie dzieje się przypadkiem. Poprzez cierpienie Siła Najwyższa (dla mnie Bóg) zsyła ogromne szanse osobistego rozwoju.
Zrozumiałem, po co była katastrofa w mym życiu, przemiany osobowości, pogłębiająca się znajomość psychologii, porzucanie linearnego widzenia historii i współczesności; porzuciłem też przeżywanie życia byle jak, alkoholowo, zabawowo. Od kilku lat pracuję [...]
Siedzę nad biografią małżeństwa Zygmunta Starego i Bony Sforzy – połączenia spokojnego Jagiellona z zaborczą jędzą na tronie, a do moich uszu coraz natarczywiej docierają odgłosy waśni.
Cieszy mnie, gdy Czytelnicy poważnie reagują na to, co piszę. Nadesłane do Redakcji sprostowanie mego luźnego skądinąd zdania dotyczącego śmierci księcia Józefa Poniatowskiego w nurtach Elstery tym bardziej mnie ucieszyło, gdyż rzecz dotyczy sprawy znacznie poważniejszej: widzenia historii.
„Takie będą rzeczypospolite, jakie ich dzieci chowanie”, głosi powiedzenie przypisywane Janowi Zamoyskiemu. W rzeczywistości przez tysiące lat najtęższe umysły nie doceniały znaczenia dzieciństwa w życiu człowieka. A tymczasem to w dzieciństwie dostajemy „sterowniki”, które decydują o naszym udanym lub nieudanym życiu.
W piątek i sobotę 9 i 10 maja 2008 mają odbyć się w Raszynie Dni Książki. Będą to spotkania w nowej Bibliotece przy ul. Poniatowskiego, która aż się prosi, by poszerzyć ją o salę widowiskową albo nadbudować, co byłoby bardziej ekonomiczne. Mielibyśmy centrum kulturalne Raszyna i to świetnie zlokalizowane: przy „ulicy paradnej”, koło urzędu gminy [...]
Materialne dzieje ludzkości to w dużej mierze dzieje komunikacji. Bez niej prawie nic się nie rozwija, a jej zupełny brak powoduje, że narody zamierają.
Ludzie zawsze lubili granice, cezury, przecinki, kropki, zaczynanie od nowa, „godziny Zero” i życzenia, by odtąd było dobrze. Nowy Rok jest właśnie takim czasem, kiedy coś się kończy, a nowe zaczyna. Wszyscy wtedy życzą sobie pomyślności, zdrówka, szczęścia i wierzą w te życzenia, gdyż kochani ludzie to istoty przesądne i chcą wierzyć w magiczne słowa [...]
Redaktor naczelny poprosił, bym napisał o karate. Zdziwiłem się nieco, gdyż na ten temat mam nikłą wiedzę. Moje związki z prawdziwym karate zaczęły się bowiem od filmów z Brucem Lee i znajomości przebojów w wykonaniu niezapomnianego Franka Kimono.
Jako muzyk jazzujący mam znacznie podwyższoną wrażliwość na dźwięki i harmonię. Jako pisarz i historyk mam też podwyższone wyczulenie na słowa. Bywa, że to co ludzie plotą i grają przyprawia mnie o mdłości. Jako młodzian trochę żałowałem, że nie zostałem muzykiem rockowym pełną gębą i zrezygnowałem z rozmaitych propozycji i zachęt, m.in. Zbigniewa Hołdysa, obecnie [...]
Ostatnie komentarze