Każdy w dzieciństwie marzył o jakimś zawodzie. Wybór był niewielki, gdyż pociągało to, co było widoczne, a nie abstrakcyjne: policjant, nauczyciel, kominiarz. Co do mnie, chciałem być strażakiem, bo podobały mi się stroje, hełmy, czerwone samochody i syreny.
Dawno nie było w kraju tak zdeterminowanego strajku, jak pielęgniarek i lekarzy. Sprawa to poważna, bo dotyczy bezpośrednio każdego z nas, jako że zdrowie nie jest dane raz na zawsze i jest wartością społeczną. Każdy, kto zetknął się ze służbą zdrowia, wie ile kosztuje próba wyjścia z choroby. Ludowe powiedzenie głosi, że trzeba mieć zdrowie, [...]
Któż nie kocha wakacji i nie pamięta o nich przez cały rok! Kiedy bylem młody, śpiewaliśmy: Już za parę dni za dni parę, weźmiesz plecak swój i gitarę… – po czym wyjeżdżaliśmy na kolonię albo na wieś. Wszystko oddychało i pachniało tak cudownie, jak tylko potrafi lato. Szalała w nas młodość.
Dla mnie jako dzieciaka wakacje [...]
Minął maj, miesiąc miłości. Ciepła, oszalała ze szczęścia wiosna, zieleń, kwitnące bzy, radosne kwilenie ptaków. Jak mawiał imć Onufry Zagłoba w tym miesiącu nawet sucha szczapa lgnie do szczapy, a co dopiero człowiek do człowieka. Na dodatek Szanowna Redakcja zleciła mi napisanie felietonu na ostatnią chwilę, powiadamiając, że idzie sezon ogórkowy i coś trzeba na [...]
Jak wynajmiesz Hindusowi, spali ci chałupę, bo oni kopcą jakieś kadzidełka. Wietnamczycy zostawią syf. Ukraińcy i ruskie jeszcze gorsi, są brutalni i sprowadzą gangi. Rujnują, dzwonią i nie płacą.
Takie przestrogi słyszałem, gdy chciałem wynająć mieszkanie. W opinii mych rozmówców to byli obcy, których należało się wystrzegać. W takich rozmowach swoi, czyli Polacy, wypadali na świętych [...]
Ubiegły tydzień upłynął pod znakiem święta pracy i narodowego, więc dni wolnych było sporo. Co do mnie w dniu 1 maja, jak na Święto Pracy przystało, pracowałem, uczestnicząc w dyskusji telewizyjnej. Tworzy się bowiem nowy kanał TV Historia. Wbrew potocznym wyobrażeniom, taka gadka przed kamerami w otoczeniu ekspertów i redaktorów tylko czasem bywa przyjemnością. Trzeba [...]
Jerzy Besala
Szanowni Panowie Redaktorzy zaprosili mnie do pisania felietonów do Pulsu Raszyna w rocznicę bitwy pod Raszynem. Felieton oznacza po francusku zeszycik, liścik i skłania raczej do snucia osobistych refleksji, niż do chłodnego chowania się za parawanem wiedzy, co robię od lat. Więc pisanie liścików skusiło mnie swą inną formą. Ryzykownie, bo już Sokrates wiedział, [...]
Ostatnie komentarze