Nazwa ulicy Na Skraju nie daje jej mieszkańcom zapomnieć gdzie mieszkają. Faktycznie siedzą okrakiem na płocie: jedną nogą w Warszawie, drugą – w gminie Raszyn. To, co innym udaje się w bólach przepchnąć przez samorząd oni muszą załatwiać z dwoma naraz: warszawskim i naszym.
Mieszkańcy warszawskich Kabat mieli dość opieszałości urzędników i własnym sumptem wybudowali park.
Ostatnie komentarze